wtorek, 16 października 2012

Rozdział 22 :)

Aloha *^.^* 
Co tamm u was? :) Dziękuję za wszystkie komentarze! :D Jesteście niesamowici ;p
Dobra, teraz zarzucę Was linkami xd
http://biczplisajemdajrekszoner.blogspot.com/ <-- mój nowy blog, który prowadzę z przyjaciółką
Jak wam się nudzi to wbijajcie ;D

*oczami Justine*
~~
Czekając na posiłek, zauważyłam coś interesującego.
Była to ulotka o tym że poszukują nowych talentów. Jak byłam młodsza kochałam śpiewać i umiem nawet grać na fortepianie.
W sumie, zawsze warto spróbować. Co mam do stracenie?
Wyrwałam ulotkę i odebrałam moją kanapkę. Popędziłam do najbliższej kafejki internetowej i wydrukowałam tekst mojej ulubionej piosenki. Potem pobiegłam do sklepu z używanym sprzętem muzycznym. Używanym, dlatego że właścicielka była koleżanką mojej mamy i zawsze pozwoliła mi trochę pograć. 
Weszłam do sklepu i pani Johnson <bo tak się nazywała> popatrzyła na mnie jakby zobaczyła ducha. Nie widziałyśmy się od pogrzebu mamy. Wyjaśniłam o co chodzi i bez zastanowienia wpuściła mnie na zaplecze, gdzie stał stary, zabytkowy fortepian.
Musiałam się mocno spiąć, gdyż przesłuchanie było już jutro. Wiem, to szaleństwo, ale taka już jestem szalona i niezrównoważona. O dziwo wszystko pamiętałam. Mama uczyła mnie tej piosenki. To ona nauczyła mnie grać na fortepianie.
I to właśnie na tym fortepianie. Dlatego miał on dla mnie szczególną wartość. 
~wieczór~
Ćwiczyłam do późna. Do domu wróciłam chyba po 0.00.
Zdjęłam z siebie ciuchy i opadłam na łóżko. Zasnęłam.
~rano~
Obudził mnie dźwięk budzika. Dobrze, że go nastawiłam, bo w ogóle bym nie wstała. Była 9.30 przesłuchania zaczynały się o 10.30.
Wstałam i poszłam do łazienki. Po 20 minutach byłam już umyta, umalowana i ubrana w to:

Wzięłam w usta jabłko, które kupiłam wracając wczoraj do domu.
Gdy podeszłam pod budynek, kolejka ciągnęła się aż do wejścia.
Poszłam się zapisać i po jakiś 5 godzinach <byłam ostatnia, ja i to moje szczęście -.-> weszłam do pokoju przesłuchań.
Był tam fortepian i dwa krzesła.
Na jednym siedział jakiś kolo w garniturze, a na drugim...Liam.
Co on tu robił? Patrzył w ziemię. Postanowiłam, że i tak zaśpiewam. Facet w garniturze powiedział, gdy tylko weszłam:
-Justine Thomas?
W tym momencie Liam podniósł głowę i patrzył na mnie.
Spuściłam wzrok w ziemię. Pokiwałam głową, żeby potwierdzić moje imię i nazwisko. Usiadłam nieśmiało przy fortepianie i czułam wzrok Liama i tego obok. Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam:



Skończyłam. Przez chwilę była cisza. Było słychać tylko bicie mojego serca. Po kilku sekundach odezwał się pan w gajerze:
-Jesteś niesamowita! Najlepsza z wszystkich! 
Potem zwrócił się do Liama:
-Musicie z nią nagrać! To będzie coś niesamowitego!
Usłyszałam TEN głos:
-Jasne, byłoby świetnie. -powiedział nieśmiało Liam.
Pan, który przypominał mi wyglądem królika Bucksa podał mi jakąś wejściówkę i powiedział:
- Przyjdź jutro o 11.00, a omówimy wszystko dokładnie.
Uśmiechnęłam się <nie robiłam tego od kilku miesięcy, może lat>
i wzięłam wizytówkę.
P: Niestety muszę już lecieć. 
Powiedział i wyszedł z sali. Już chciałam wyjść, kiedy za nadgarstek złapał mnie ON. 

*oczami Sary*
~~
L: Zostaniesz tutaj? Ze mną?
Byłam zszokowana propozycją, choć nie powiem była bardzo kusząca.
Ja: Louis, bardzo bym chciała, ale nie będę robić ci problemów. Gazety i tak już mają wiele do napisania...
Louis popatrzył mi w oczy i pocałował.
L: Kiedy ty się w końcu oduczysz nazywać siebie problemem?
Wziął mnie za rękę i poszliśmy do hotelu.

*oczami Zayna*
Idealna randka. Idealna dziewczyna. Idealne miejsce. Wszystko to miałem. Moją radość przerwała ONA. Perrie. Moja była dziewczyna. Nie chodziło o to, że się nienawidziliśmy, czy coś, ale wiecie jak to jest. Rozstaliśmy się, bo nie mieliśmy dla siebie czasu. Mieliśmy zostać przyjaciółmi i takie pierdoły, ale w prawdziwym życiu to się nigdy nie sprawdza.
P: Hej Zayn! 
Ja: Hej Perrie..-powiedziałem tak niezręcznie, że chyba każdy to odczuł.
Dorii popatrzyła na mnie i powiedziała:
- Może mi przedstawisz?
Ja: Dorii to jest Perrie, Perrie to jest Dorri.
Dziewczyny podały sobie dłonie.
D: Mogę się spytać skąd się znacie? -powiedziała przyjacielsko Dorii.
Modliłem się aby Perrie nie powiedziała prawdy.
P: Jestem...dawną znajomą Zayna.
Perrie zachowała się naprawdę fajnie. Chyba zrozumiała, że Dorii nie jest tylko przyjaciółką.
D: Może się dosiądziesz?
P: Nie, naprawdę. Nie będę przeszkadzać. Przyszłam się tylko przywitać.
D: Nie będziesz przeszkadzać! Siadaj!
Po wielu staraniach Dorii, Perrie usiadła z nami.
Dziewczyny nawijały jak szalone.
Moją niezręczność dobijało to, że się naprawdę polubiły.

Jest 22 ^^
Jak Wam się podoba? Moim zdaniem nudny, ale oceńcie sami ;o
Na koniec pytania:
1)Co Liam powie/zrobi w sprawie Justine?
2) Czy Justine nagra kawałek z chłopcami?
3) Co się wydarzy z Louisem i Sarą?
4) Czy Perrie i Dorii zostaną przyjaciółkami czy to tylko niecna anegdotka Perrie?
Czytaj, a się przekonasz! :D



8 komentarzy:

  1. Warto był czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć, przepraszam za spam. na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com pojawił się nowy rozdział i zachęcam do czytania oraz komentowania
    + Lola założyła swojego prywatnego bloga, w którym opowiada o swoim życou. na niego także zapraszam: http://justfranks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny, świetny, świetny i genialny! hahhahahhaha dobre by było jakby się Dori z Perrie zaprzyjaźniła! nie no to by było CIUT niezręczne dla Malika. zastanawia mnie co będzie z Justine i czy nagra ten kawałek. no nic czekam na kolejny rozdział! :)
    przepraszam że ostatnio za bardzo nie komentowałam, ale po prostu będę zwalać na szkołę i lenistwo. -.-

    + na http://theysaywearetooyoungonedirectionstory.blogspot.com/ pojawił się w końcu nowy rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział. Trafiłam tu przypadkiem i mi sie spodobało. Zajebiste tło *.*
    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam. http://would-you-capture-it.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piosenka świetna, uwielbiam ją ; ) Dobrze trafiłaś ; ) Co do rozdziału jest świetny, a teraz pytania:
    1) Mam nadzieję, że będą przyjaciółmi tak jak dawniej, a potem może coś więcej ; )
    2) Tak ; )
    3) Co się wydarzy? No ten tego x D
    4) Perrie coś kombinuje. Mam nadzieję, że Dorii nie da się omamić ; )
    Czekam na next i przy okazji zapraszam do mnie na rozdział wczorajszy:
    one-direction-wonderful-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy następny rozdział ?? Ja czekam czekam a tu nic :(

    OdpowiedzUsuń
  7. http://aslongasyoulooveme.blogspot.com/ Serdecznie zapraszam na mojego bloga. ;D I sorry za spam ;)

    OdpowiedzUsuń